wtorek, 5 lutego 2013

Przedwiośnie

 
Moje ciało się oczyszcza przedwiosennie. Czuję fizyczną ociężałość, lekki szum w głowie, moje śluzówki w gardle i nosie są opuchnięte i wrażliwe choć nie bolą. Takie „prawie przeziębienie”.

Odbieram te objawy pozytywnie, jako okres przestawienia mojego ciała na czas wiosenny.

Oszczędzam się fizycznie. To nie jest czas na wysiłek fizyczny, raczej na grzanie się pod ciepłym kocykiem z dobrą książką i oczyszczającą herbatką ziołową.

Moje ciało pokazuje, że jest teraz czas oczyszczania.
Przyszedł czas na post z prawdziwego zdarzenia. Pierwszy porządny post, jaki przeprowadzę od czasu, kiedy zaszłam w ciążę. Od piątku będę się do niego przygotowywać i opiszę to w blogu.

Póki co, pojutrze tłusty czwartek. Będę jeść pączki :)
Będę z Wami szczera: takie z cukierni, nie takie zdrowe, ręcznie robione :)
Nie mam teraz na to czasu.
Samodzielne smarzenie pączków jest jeszcze przede mną. Może za rok? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz