W mojej łazience stoi już od jakiegoś czasu farba do włosów, całkowicie naturalna, zrobiona ze sproszkowanych ziół. Patrzę na nią każdego dnia i myślę, może jutro...
Dzisiaj wpadłam na pomysł, żeby zaprosić koleżanki na wspólne, wzajemne farbowanie głowy.
Na wsiach, kobiety w okresie zimowym dla zabicia samotności w czterech ścianach chałupy spotykały sięz innymi kobietami z wioski i wykonywały różne monotonne domowe czynności razem, umilając sobie czas wzajemnym towarzystwem.
Oczywiście farbowanie nie będzie obowiązkowe i można wziąć udział w imprezie ze względów wyłącznie towarzyskich.
Ten odpowiedni czas na farbowanie będzie wraz z rozpoczęciem wiosny, kiedy wszystko będzie się budzić do nowego sezonu, do życia w połowie lutego. Jeśli się dziwisz, że wyznaczyłam początek wiosny na połowę lutego, to wróć do zapisu na blogu z czwartego lutego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz